Sezon na dziecięce wypieki trwa:) Tym razem w kuchni pojawiły się kolorowe babeczki, które potem trafiły do pudełek i zostały podarowane najbliższym noworodka. Muffinki stanowią jedynie tło, gdyż znacznie ciekawsze jest to co na wierzchu – zaostrzony gorzką czekoladą tradycyjny krem ganache. Tę masę wyjątkowo lubię, bo po schłodzeniu i zmiksowaniu jest bardzo plastyczna i świetnie nadaje się do dekoracji. Kolorowe niemowlęce koszulki i wózki wykroiłam z lukru, a potem dekorowałam koralikami.
Lukier cukierniczy można kupić w dowolnym kolorze – nawet czarnym, co mnie niekiedy przeraża:) Ja ze względu na okoliczności, postawiłam na pastele. Zaletą dekoracji jest to, że można je zjeść albo schować i powiesić na choince ( pomysł jednej z degustatorek) Masa oczywiście zawiera sporo cukru, ale w połączeniu z gorzką czekoladą poziom słodyczy można zrównoważyć. Poza tym ozdoby są naprawdę niewielkie. A jakie wdzięczne:)
babeczki:
- 2.5 szklanki mąki
- 120 g masła
- szklanka maślanki – najlepiej owocowej
- 2 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- łyżeczka proszku o pieczenia
- pół łyżeczki sody
- łyżka ekstraktu z wanilii
- 2 łyżki posiekanych migdałów
- szklanka malin
W jednej misce wymieszać suche składniki, w drugiej mokre ( masło roztopić). Potem połączyć obie masy i wymieszać. Przelać masę do blaszki wyłożonej papilotkami (3/4 wysokości) i na wierzchu każdej z babeczek wcisnąć 2-3 maliny. Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 20-22 minuty. Wystudzić.
Krem
- 200 ml śmietany 30 %
- 2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
Śmietanę podgrzać, zdjąć z piekarnika i wsypać rozdrobnioną czekoladę. Wymieszać, by powstała gładka masa. Zostawić do ostygnięcia, a potem schłodzić w lodówce, aż masa zgęstnieje. Zimną ubić na krem. Przełożyć go do rękawa cukierniczego i dekorować ostudzone babeczki.
Dekoracje:
- 3 kulki wielkości orzecha włoskiego z 3 kolorów lukru plastycznego/cukierniczego
- wykrawaczki ( do kupienia na allegro, w sklepach cukierniczych )
- kolorowe posypki
Masę rozwałkować wałkiem silikonowym na macie podsypanej cukrem pudrem. Wykrawać pożądane kształty i zostawić do wyschnięcia. Gotowe dekorować koralikami i włożyć na krem.
1 Response
marta says:
Czarny lukier przydał się, gdy Agata robiła dla mojego syna tort z maską Lorda Vadera :)
Piękne babeczki!